|
UKS SZÓSTKA - STELLA LUBOŃ 5:0 (2:0) |
|
|
|
|
Wpisany przez Administrator
|
|
sobota, 12 maja 2012 12:16 |
|
5:0 Po ciekawym i, mimo wszystko, emocjonującym meczu, nasz zespół ponownie wysoko wygrał ze Stellą 5:0. Początek spotkania nie zapowiadał łatwej wygranej z biało-granatowymi. W naszej grze dużo było chaosu, niedokładnych podań i mnóstwo prób indywidualnych. Brakowało zespołowości i jakiegokolwiek pomysłu na grę. Bardzo szybko kontuzję pleców zgłosił Wiktor Radziemski i wkrótce na jego miejscu pojawił się Bartek Koralewski, jednak jeszcze tuż przed zejściem Radziema popisał się świetnym strzałem zza pola karnego i piłka odbiła się od poprzeczki, spadła na linię bramkową i wyszła w pole. Wszyscy widzieli już 1:0... Ale co się odwlecze, to... dokończy Borys Kaptur, który minutę później umieszcza piłkę w siatce (po lewej stronie ładnie gra Maciej Zdziechowski). Niestety, po strzeleniu bramki nasi chłopcy spoczęli na laurach. Gra z powrotem przypominała krople deszczu, który padał w Śremie przez całą noc - była bezbarwna i denerwująca. Chłopcy do tego stopnia zaczęli się zabawiać przed swoim polem karnym, że w 15 minucie o mały włos nie byłoby 1:1. Na szczęście przytomnie wyszedł Bartek Bierła, który zadebiutował w pierwszym składzie w oficjalnym meczu. Tak trwało do 24 minuty, bo wtedy wreszcie Paweł, Borys, Zdzichu, Czaja i Kamil wymienili kilka ładnych podań i ten ostatni strzelił bramkę "do szatni". Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:0, ale gra pozostawiała wiele do życzenia.
W przerwie meczu chłopcy dostali kilka cennych wskazówek i po przerwie zobaczyliśmy całkiem inną drużynę. I to wcale nie chodziło o dość dużą liczbę zmian, jaka została przeprowadzona tuz po przerwie (ponownie zagościł Wiktor Radziemski, zobaczyliśmy też Stasia Ławniczaka, Łukasza Kędzierskiego, Jakuba Chlebowskiego, Krystiana Kaczmarka, a w bramce stanął Sziszi), ale nasi piłkarze wreszcie zaczęli grać ze sobą, a nie każdy z osobna. Początek drugiej połowy nie był może jeszcze zbyt okazały pod względem czysto piłkarskim, ale już w 34 minucie Borys ponownie popisał się efektownym strzałem i było już 3:0. Jeszcze ładniejsza akcja rozegrała się w 42 minucie, kiedy po podaniu Chlebka piłkę pod poprzeczką umieścił Radziema. Po tej akcji kilka razy pozwliliśmy na sytuacje bramkowe drużynie z Lubonia, ale albo piłkę łapał Sziszi, albo obrońcy radzili sobie z przeciwnikiem, albo strzały były bardzo niecelnie (a graliśmy już w mocno rezerwowym składzie). My też mieliśmy kilka stuprocentowych sytuacji, ale dzisiaj swojego dnia nie miał ani Adaś Czajka, ani Chlebek i znakomicie w bramce spisywał się bramkarz gości. Minutę przed końcem prześlicznego gola z wykonywanego przez Bączka rzutu rożnego, główką strzelił Borys Kaptur i ustalił wynik spotkania na 5:0
|
|
Poprawiony: sobota, 12 maja 2012 13:03 |
|
Akademia Reissa na kolanach!!! |
|
|
|
|
Wpisany przez marcin kowalczyk
|
|
niedziela, 06 maja 2012 15:39 |
|
Dnia 27 kwietnia na własnym boisku podejmowaliśmy drużynę Akademii Reissa. Mecz ten o tyle był niewiadomą, że jeszcze nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji mierzyć się z tymże rywalem. Taktyka była prosta – zdominować grę od samego początku i jak najszybciej rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść.
Już od pierwszego gwizdka chłopaki zdecydowanie przystąpili do realizacji założeń. W środku rządzili Pawełek z Radziemą, na skrzydle szalał Zdzichu, a w ataku jak zwykle aktywny, wracający po kontuzji Czajson. Ataki sunęły jeden za drugim i jedyne do czego można by się przyczepić to ich wykończanie i skuteczność. W końcu jednak obrona rywali pękła. Po krótko rozegranym rzucie rożnym, Maciej Zdziechowski strzałem w krótki róg otwiera wynik meczu. Nie minęło dużo czasu, fenomenalne prostopadłe zagranie Radzimy do Adasia Czajki, a ten drugi będąc sam na sam nie daje szans bramkarzowi gości. Do przerwy zatem 2-0.
Druga połowa to jeszcze większa przewaga naszego zespołu. Walka, zdecydowanie w odbiorze, pomysłowe akcje w ataku, utrzymanie się przy piłce… efektem czego szybko kolejne dwa zdobyte gole przez Adasia, dające mu kolejny ligowy hattrick, a nas wyprowadzające już na czterobramkowe prowadzenia. Dalsza część meczu to czas dla rezerwowych, którzy również ani na chwilę nie oddali inicjatywy na boisku, niestety ze skutecznością było już troszkę gorzej. Wynik na 5-0 ustalił Wiktor po indywidualnej akcji.
Brawo Panowie, kolejna wygrana, kolejne 3 punkty i wciąż miano niepokonanych. A co ważniejsze, coraz więcej momentów naprawdę ładnej gry. Gry opierającej się na utrzymaniu się przy piłce, krótkich, dokładnych podaniach, pokazywaniu się na pozycję i cierpliwym budowaniu akcji. Jeszcze więcej poproszę… 
|
|
Poprawiony: niedziela, 06 maja 2012 19:49 |
|
|
UKS SZÓSTKA - STELLA LUBOŃ |
|
|
|
|
Wpisany przez Administrator
|
|
piątek, 11 maja 2012 19:17 |
|
: Już jutro o godzinie 11.00 dojdzie do ponownego spotkania jedenastek naszego UKS z lubońską Stellą. Z tabeli wynika jasno, że nasi chłopcy powinni sobie poradzić bez problemu z bialo-granatowymi, ale pamiętajmy, ze piłka nożna to sport, w którym łatwo o niespodzianki.
Przedmeczowa odprawa dla zawodników - 10.00 na Stadionie Miejskim.
ZAPRASZAMY
|
|
Wpisany przez Administrator
|
|
sobota, 21 kwietnia 2012 15:28 |
|
Od piątku nasi chłopcy świetnie bawią się - i nie jest to wyssane z palca - na weekendowym zgrupowaniu niedaleko Lwówka. Tak właściwie, to wczoraj przywitała nas upiorna burza, ale pozwoliło to trenerom na przeprowadzenie analizy audiowizualnej naszych ostatnich meczy. Nie obyło się niestety bez wybuchów śmiechu... Nie zawsze jeszcze wszystko wychodzi naszym chłopcom.
|
|
Poprawiony: niedziela, 06 maja 2012 19:50 |
|